#rozdział_Babkowizny: O tym jak oficjalnie zaczęłam Gap Year za babcyne ; )
Zeszłam po drewnianych schodach tylko do połowy — tyle, by widzieć salon, a jednocześnie móc w każdej chwili schować się z powrotem na górę i udawać nicość. Bo oto „NICOŚĆ” była tematem rozmowy poniżej. A właściwie ja — jako jej uosobienie. Czarne i trochę zwichrowane. Dlaczego tyle postronnych osób się mną interesowało? Och nie, źle…
